Samstag, 25. Juli 2015

story of my life







Popatrz

Jak obrzydliwie bezdomnym można być mając duży piękny dom i tak naturalnie nieskazitelnie odurzająco śliczne miejsce na ziemi do mieszkania. Można patrzeć na to miejsce bez świadomości tego co w domu-niedomu i czuć jak serce rośnie w piersi. Ale można patrzeć bez końca wciąż patrzeć ze świadomością tego co w domu-niedomu i czuć jak w środku nic.



1111111111111111111111111111111111111111111111111111111111111111111111111111



O wypadnięciu z gniazda

Dorosłość w pojedynkę to jest duże wyzwanie. Podołać mu mogą tylko wytresowani przez pulsujące migające miasto konsumenci, co produkują tyle ile im miasto każe. A miasto ma duże wymagania. Miastomaszyna potrzebuje trybów i trybików. Każdy dobry byle zdrowy i szybko podejmował trudne decyzje.

Granica ubóstwa i wiązanie koniec z końcem, ciśnienie, któremu choćby z największym oporem ducha nie możesz się oprzeć.

1500 na koncie. Tak zaczynałeś pewnie i poprzedni październik i czułeś wtedy, że masz świat pod stopami i tylko popłyniesz na fali ludzkich rąk z prądem, który samowolnie cię poniesie. Ty na haju swojej wyimaginowanej sławy. Miałeś piękny start, tak ci się przynajmniej wydawało i wszyscy wierzyli z tobą. Byłeś gwiazdą, twoi przyjaciele też by tak powiedzieli. Wciąż nie wiem jak to się dzieje, że ten imidż zatrzymałeś. Ludzie wierzą, że robisz super rzeczy, zarabiasz dobre pieniądze bardzo łatwo i ciągle podróżując. Jesteś wciąż cool, ale finansowo masz ujemny bilans. Musisz mocno zaciskać pasa i sprężyć się, żeby zdobyć dobrą pracę. Przede wszystkim powinieneś jednak zaprzestać pisania idioctw.

2222222222222222222222222222222222222222222222222222222222222222222222222222

The story to write you never tell

Historię można przeżyć i zachować w sercu albo pamięci. Wtedy będzie ona niecałością, bo albo rozkataloguje się w umyśle jako zbiór doświadczeń i nauczka bądź jej brak, albo połączona z emocjami informacja, przy każdym ponownym odtworzeniu ociepli trochę serce. Można też historię spisać i nadać jej formę, ale wtedy zanim się ją podaruje, można tą formę zmieniać. Historia podarowana (opowiedziana) nie jest bardzo podatna na zmiany.




3333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333

Rozczarowanie

Jestem rozczarowana. Zazwyczaj chodzę po tym świecie co tylko do mnie należy cała oczarowana. Sama uprawiam czary i czaruję tudzież oczarowuję. Moim marzeniem jest zostać czarownicą. Być może już nią jestem, bo to życzenie jest we mnie bardzo silne. Życzę sobię, żebym mogła ludzi oczarować zamiast ich przekonywać. Gadanie jest tylko środkiem i jeśli ktoś gada, a nie wierzy, to nikogo nie przegada. Może też bez końca pisać, ale jeśli ktoś nie jest natchniony, nikomu ducha nie przekaże. Może go najwyżej nastraszyć. Tego sobie nie życzę. Życzę sobie i wszystkim ludziom transcendentalnej wolności, wolności ducha.




4444444444444444444444444444444444444444444444444444444444444444444444444444

Konstrukcja

Ja jestem tak skonstruowana, że bez miłości niewiele mogę zrobić. Mam dwie ręce, każda zakończona dłońmi jak lwie łapy, co chcą walczyć o swoje, ale zawsze mają poduszki serc na wierzchu. Moje ramiona nie są takie silne, bo trochę przeciążone, po tym jak brałam sobie wiele rzeczy na bary. Moje piersi mogłyby być pierśami pogańskiej statuły wolności. Kiedy się nie kocham, to są jak grube woskowe sople bez ostrego szpica.

Bez miłości budzę się rano i czuję, że nie śniłam. Jest mi pusto.

Kiedy kocham, to budzę się ze snem przed oczami. Jest mi tak pięknie! Wychodzę ze snu i mam kolejny sen i żyję nim. Przechodzę tylko między snami w dzień i w noc. Moje serce na dłoni podaję na każde przywitanie. Moje ramiona są idealne, są obrazem perfekcji i wagą dla wyważenia wszystkich ciężarów. Moje piersi już nie są moje, karmią się nimi oczy i usta tego, któremu pozwolę. Kiedy kocham się, to są jak oplecione lianami soczyste mango lub złociste jabłka w słońcu wilgotnego poranka, a pomiędzy moimi piersiami przepaść bez dna i płonie w niej ogień. Moje nogi niosą mnie gdzie tylko zechcę. Ziemia należy do mnie, bo mam nogi.

Ogień we mnie płonie i nie tracę energii, tylko ją pozyskuję. Moje nogi zawstydzają tych, co pragną je rzeźbić. Idę dalej i tylko przed siebie.


Keine Kommentare:

Kommentar veröffentlichen